Portfolio, modelki Links Contact

Ostatnia aktualizacja
Czwartek, 18/02/2011

Ostatnio dodane: Budapeszt 2010 Balaton 2010 Ślub

>> skomentuj ten artykuł <<

Czarna Góra, styczeń 2009, Narty

Gdyby doba miała 48h i nie musiała kończyć się tak wcześnie wszystko wyglądałoby inaczej...

Czarna Góra, Narty Dobrze, że są weekendy. Nie koniecznie po to by nie robić nic, ale chociażby ze względu na to by móc usunąć się od codziennych spraw, by móc bez wyrzutów sumienia wyłączyć komórkę, spakować rzeczy i wyjechać GDZIEŚ nie myśląc o niczym. Ot, tak po prostu ciesząc się chwilą i sobą nawzajem.
Nawet artykuły na stronie nie są wstawiane chronologiczne, ponieważ wiecznie brakuje czasu na ich bieżąca aktualizację, nie wspominając o zdjęciach, których ogromna ilość zapełnia pamięć komputera, a których nie ma czasu nawet przejrzeć.

Dość jednak narzekania. Wracamy do opisu kolejnej podróży.
Zastanawiacie się, dlaczego kolejny tekst powstaje właśnie teraz, między jednym, a drugim zajęciem? Ponieważ takie było założenie. Nie będzie tegorocznego zimowego wyjazdu w góry, póki nie opiszemy zaległego. Tak, więc czas zabrać się za pisanie.

Czarna Góra-nazwa znana chyba wszystkim miłośnikom sportów zimowych. Mała miejscowość położona w masywie Śnieżki, około 6 kilometrów od Stronia Śląskiego. Tam właśnie jedziemy...

Jest 04:30 h w nocy. Okropna godzina. W takich momentach człowiek żałuje, że w ogóle położył się spać. Plecaki spakowane już są, robimy kanapki. Wszystko jednak odbywa się jakby w zwolnionym tempie. Woda zagotowana, a gdzie termos? Nie wiem, dopakowuje szczoteczki, ale nie widzę piżamek. Ogólny chaos. Czas chyba na kawę. Poranna dawka kofeiny pomoże zapanować nad tym wszystkim.
Z tego dziwnego transu wybija Nas dźwięk komórki. To oni. Już jadą. Dopakowujemy ostatnie drobiazgi, łyk kawy i w drogę.


Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty


Trasa minęła bardzo przyjemnie i ku naszemu ogromnemu zdziwieniu bardzo szybko. Pamiętajcie jednak, że w tej części Polski niezbędnym elementem wyposażenia auta będą łańcuchy, które umożliwią wam bezproblemowe poruszanie po mocno ośnieżonych szlakach.
Pensjonat, w którym mieliśmy spędzić najbliższe dni, był bardzo ciepły i przytulny. Postanowiliśmy, więc przekąsić coś pożywniejszego i wypaść w góry. Na miejscu do dyspozycji gości czekały wypożyczalnie sprzętu, punkty gastronomiczne, no i oczywiście tereny zjazdowe. Jak się później okazało jest to idealne miejsce do nauki jazdy na nartach czy snowboardzie, gdyż dla początkujących wyznaczono specjalna strefę krótkich wyciągów z terenami o mniejszym stopniu trudności, na którą co ważniejsze można było zakupić specjalny tańszy karnet.
Chyba czas na pierwsze lekcje. Przyznam, że po wcześniejszych nie najlepszych doświadczeniach w zakresie sportów zimowych, byłam dość toporna jeśli chodzi o temat podjęcia dalszej nauki. Michul jednak jest dobrym negocjatorem i łatwo nie odpuszcza, tym bardziej jeśli w grę wchodzi zasada WSZYSTKO RAZEM. W końcu po to tu przyjechaliśmy, to fakt. Idziemy, więc do wypożyczalni po sprzęt.
Tam od wieloletniego znajomego rodziny otrzymujemy naprawdę solidnie dobrany ekwipunek i jest nam tym bardziej miło, bo wszystko dostajemy bez kosztowo, a Nasi znajomi, po uwzględnieniu 50% rabatu. Umówiliśmy się z instruktorem przy "oślej łączce". Może nie brzmi to zbyt wzniośle, ale od czegoś trzeba zacząć. Ku Naszemu zaskoczeniu, czekających na naukę było wielu, a i średnia wieku była niezwykle zróżnicowana, więc tym bardziej bez żadnych oporów rozpoczęliśmy edukację.


Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty


Kto by pomyślał, że podchodzenie na stoku może stanowić takie wyzwanie? Nogi same się rozjeżdżają, a narty odmawiają posłuszeństwa. Hihi.. śmiechu było co nie miara. Na wstępie poznaliśmy, więc nie tylko metody swobodnego poruszania się na stoku, ale i sposoby upadania. Chwilę później po drobnych ćwiczeniach, rozpoczęliśmy naukę jazdy pługiem, a kolejno techniki jazdy na nartach, które pozwolą jeździć z kolanami bądź nartami razem. Wszystko jednak wyjdzie w trakcie samodzielnych już zjazdów. "Trening czyni mistrza", więc do dzieła, ruszamy na stok.
Czarna Góra, Narty Zaczęliśmy od serii zjazdów na nieco mniejszej górze. Niemniej jednak szybko przeszliśmy do kolejnej, bardziej zaawansowanej trasy i tam dopiero zaczęła się zabawa. Czarna Góra, Narty Pierwsze udane zjazdy spowodowały poczucie dumy i zadowolenie z włożonych wcześniej wysiłków. Kolejno z coraz większą łatwością udało Nam się opanować skręty przy coraz większej prędkości. Oczywiście nie obyło się bez kilku drobnych upadków, ale to raczej nieodłączny element nauki, a ich wspominanki umiliły nam wieczór przy imbirowym grzańcu;)

Następnego dnia repertuar dużo się nie różnił. Wcześnie rano pobudka, pożywne śniadanko i jazda na stok. Tam spędzaliśmy raczej całe dnie, robiąc w między czasie przerwy na gorącą czekoladę, kofeinę w postaci kawy, czy kanapki. Nie obyło się też bez Naszego termosiku z ciepłą herbatką z dużą ilością cukru i cytryny.
Jeśli natomiast chodzi o samą jazdę, to z dnia na dzień coraz bardziej widoczne były Nasze postępy z zakresu narciarstwa i tak na przykład bez większych obaw mogliśmy sobie pozwolić na szybkie przeskoki między poruszającymi się wyciągami, z jednej trasy na drugą ( nie trudno się domyślić czyj to był pomysł :p )

Wieczorem natomiast był czas na inną formę relaksu. Był alkohol, śmieszne dysputy, gra w bilard i walki przy stole z piłkarzykami. Reasumując, żyć nie umierać.


Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty Czarna Góra, Narty


Dobra zabawa dobiega końca, my jednak nie tracimy humorów. Czekają kolejne wojaże;)
Nawigacja zaprogramowana. Wracamy do Poznania.
Przepraszam...Jeszcze był Wrocław:p




Czarna Góra, Narty Tam, Stary Rynek...Przepiękna choinka...
A gdzie jest Krzyś??? Zaginął, tak nagle, bez słowa? To niemożliwe
Oooo jest, tam w oddali, wybiega zza kwiaciarni z przepiękną różą delikatnie ukrytą pod kurtą.
Mój słodki wariat, kochany Krzyś, jak zawsze nonszalancki, tajemniczy, romantyczny...


Dziękuję i ...

...zaczynam wierzyć w przeznaczenie :*

Dodano: 2010-03-22

 

Komentarze (3)     >> dodaj komentarz <<
1. Przegladalam Wasza stronke i jestem pod wrazeniem! Podziwiam i gratuluje mobilizacji i błyskawicznej nauki jazdy na nartach. W tym roku niestety nie bylo mi dane posmigac na stoku, ale cos czuje, ze chyba zapomnialam jak sie w ogole jezdzi... Tak ogolnie, to nie rozumiem fascynacji snowboardem. Dla mnie narty sa o wiele wygodniejsze, stabilniejsze i LEPSZE! Dlatego pochwalam Wasz wybór, nie ma sie co lansowac i obijac tyłków na desce;p Kto raz sprobowal nart chyba nigdy nie zdecyduje sie na snowboard;) To tyle moich wewnetrznych rozwazan na temat bialego szalenstwa, ktore powoli dobiega konca w tym roku...
Kate 2010-03-23 09:45
2. Serdecznie pozdrawiam i trzymajcie sie cieplutko Miski! Widac, ze sie kochacie i nie mozecie bez siebie życ, wiec oby tak bylo jak najdluzej!!
K 2010-03-26 11:05
3. gjE9Q0 <a href="http://oerynradzoqc.com/">oerynradzoqc</a>, [url=http://ggylacvcromh.com/]ggylacvcromh[/url], [link=http://xiojbtqftpnj.com/]xiojbtqftpnj[/link], http://ylmxrdyiamju.com/
qWFCrWiMfHpcKlPdsV 2011-02-25 10:43
>> dodaj komentarz <<

 

 



Ślub
Zaczęło się w marcu. Nie...
Wszystko miało miejsce w uroczym Zakhyntos w 2009 roku - tam nastąpiły Nasze zaręczyny. Kolejno przyszła jesień, pojawił się śnieg i znowu przywitała Nas wiosna...

Dodano: 2011-02-18

Balaton 2010
Wycieczka na Węgry nad jezioro Balaton była celem naszej podróży. Decyzja podjęta została dosyć wcześnie. Głównie ze względu, że dotyczyła całej rodziny. Na wyjazd szykowała się mama i tata, Karolcia z Dawidem, znajomi rodziców no i rzecz jasna my.

Dodano: 2011-02-18

Budapeszt 2010
Z samego rana, tuż po śniadanku, spakowaliśmy plecak i udaliśmy się na pobliską stację kolejową. Tam Krzyś, dzięki swej dobrej znajomości j. angielskiego bez żadnych problemów zakupił 2 bilety i udaliśmy się na upragnioną wycieczkę do stolicy Węgier.

Dodano: 2011-02-13



Closterkeller 2010

Długi Weekend 2009

Safari Zoo 2009

Piwobranie 2009

Czarna Góra 2009

Drezno 2009

Park Linowy 2009

Biskupin 2009

Spływ Piławą 2009

Castle Party 2009

Woodstock 2009

Karpacz 2008


NAJCZESCIEJ ODWIEDZANE

Katakumby Pod Paryżem
Byłeś kiedyś pod ziemią? - maj 2008

palicki.com

modelki,fotomodelki,hostessy,agencje,baza modelek

zdjęcia

home| portfolio| links| contact | sitemap

Copyright (C) 2008 by Chris
Design by Bocian